Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wielkie wyzwania

  Myślałam, że to będzie ten inny Wielki Post. Szczególnie, że chodzi za mną ciągle cytat : „wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie!” Ta myśl powodowała, że wymyśle sobie wiele mądrych postanowień, spróbuje pościć, więcej się modlić i mniej użalać nad sobą. Po czym doszłam do wniosku czy aby na pewno chce takiego Postu? Czy takiego postu oczekuje ode mnie Bóg? Czy ludziom, którzy mnie otaczają jest to potrzebne? Chciałam wejść w Wielki Post w nowości...więc byłam u spowiedzi. Zostałam na nowo utwierdzona w tym, że bez względu na moje widzimisię, na moje słabości Tata w Niebie kocha mnie cały czas swoją miłością. On poświęcił swojego Syna, na moje zbawienie ( tak, Twoje też! ). To jest to coś. To moje Wielkopostne postanowienie, aby to co nowe było codziennie i nigdy nie zniknęło mi sprzed oczu. Abym codziennie pamiętała o Jego Miłości. Bez sloganu, na serio Bóg kocha takim jakim się jest. A tak na poważnie i serio. Nie mam wy...

Obietnica

Prorok Izajasz zapewnia nas w pierwszym czytaniu o tym, że; „Mówił Syjon: „Pan mnie opuścił, Pan o mnie zapomniał”. „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie”.” Iz 49, 14-15 Idąc dalej tym tropem w Psalmista wyśpiewuje: „Jedynie w Bogu spokój znajduje ma dusza, od Niego przychodzi moje zbawienie. Tylko On jest opoką i zbawieniem moim, twierdzą moją, więc się nie zachwieję. „Ps 62, 2-3 Czujesz jak wielkim zaufaniem obdarza nas tutaj Pan Bóg? Jak wiele łaski spływa na nas każdego dnia. On nie zapomina. Jak niewiasta nigdy nie zapomni o swoim niemowlęciu, tak Bóg nigdy nie zapomni swojego dziecka. On chce, ba pragnie spotkań z Tobą. Twoim sercem. Twoją duszą. Pragnie Cię zbawić, dawać nadzieję. Staje się Twoją twierdzą, skałą. Chce umacniać Cię każdego dnia. Każdego dnia chce Ci wskazywać Jego oblicze, abyś pamiętał/pamiętała, że tylko w Nim znajdziesz spokój. Dziś Pan Bóg przychodzi i skła...

Zaskocz innych dobrem

Dziś mogłabym wkleić tu w całości I czytanie, II czytanie, psalm i Ewangelię. Nie zrobię tego z własnego przekonania byście kliknęli tu i poczytali sami: http://www.opoka.org.pl/dzis/0.1,index.html Uderza mnie dziś dobroć Boga do człowieka. W całej liturgii dnia jest tyle dobra, że zaskakuje. Bóg zaskakuje. Nie sądzę, że jest to przypadek czy zbieżność liturgiczna. Tu jest cała doskonałość. W aklamacji usłyszeliśmy: „ Kto zachowuje naukę Chrystusa, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała”. Tu jest sens całości. Zachowuj naukę Chrystusa, trwaj w miłości i wzrastaj ku doskonałości. Bóg nie chce wypominać Ci Twoich upadków, ale właśnie codziennie przychodzić do Ciebie. Do Ciebie takim jakim jesteś. Chce Twojej doskonałości. Chce byś doskonalił się w Bożej Miłości. My doskonali będziemy dopiero po śmierci, ale jesteśmy do tego nakłaniani każdego dnia. Każdego dnia jesteś o krok od swojej świętości, o krok od Nieba. Tu nie dzieje się nic bez przyczyny. Może dostaniesz...

Bądź wolny. Kochaj

Chcesz być wolny? Kochaj! To jedyna rzecz, w której jesteśmy rzeczywiście wolni. Wolni naprawdę. Miłość daje wolność. Bóg daje nam wolność. Tak na serio i naprawdę. Czujesz wolność? On nie dał dekalogu by nas ograniczać. Nie czujmy ograniczenia w Jego Miłości. To wszystko w wolności i miłości. Wiele razy słyszę te hasło od sierpnia nie są jakimś takim sloganem, ale są prawdą. Dla mnie są. A dla Ciebie? Poczuj wolność. Czy czujesz przygnębienie obowiązkami? Może czas poszukać ratunku? Ja szukam, albo raczej wprowadzam nowe postanowienie SIŁKA ducha i ciała. Chce zrobić coś dla siebie, dla innych, dla ludzi wkoło mnie. Bądźmy wzajemną motywacją dla siebie. Bez Was cieżko coś osiągnąć. Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą. św. Augustyn- miał myśl dobrą, więc ja idę walczyć.. Ze sobą, z przeciwnościami i tym co w głowie.

Grudniowa noc

Ja, Tobie życzę nie tylko zdrowia, radości  na te święta. Chce Ci powiedzieć, że: On chce być blisko. Bez względu na to jaki panuje u Ciebie czas. Czy czujesz czy nie. Czy wierzysz czy nie. On po prostu przychodzi dziś szczególniej w swojej wielkie chwale jako dziecko całkowicie bezislne, ale wszechpotężne miłością.  Dziś chce Ci błogosławić jako ten Najmniejszy, ale największy w Miłości. Życzę Ci, aby ten czas był piękny, żebyś zawsze był/była radosna,  abyś zawsze był/była w otoczeniu dobrych ludzi.  Odkrywaj w swojej codzienności, Jego wszechpotężną Miłość. To tyle. PS niech to będzie Błogosławiony czas!   https://www.youtube.com/watch?v=8TBfzDw8q8M

Gaudate! III Niedziela Adwentu

3 Niedziela Adwentu- niedziela różowych ornatów czyli niedziela Radości! Poruszające jak ten czas szybko leci, poruszające, że to już w pierwszym czytaniu proroka Izajasza pojawiają się słowa „niech się raduje”, „ Odwagi nie bójcie się!” a następnie w drugim czytaniu listu św. Jakuba „ trwajcie cierpliwie”. Z jednej strony wielka radość, bo Paruzja już nie długo i nie mamy się czego bać, a z drugiej potrzebujemy jeszcze trochę cierpliwości. Nasze życie czasem jest takim czasem radości. Takiej radości, której oczekujemy w swoim wnętrzu. Nasz życie to nie zawsze radość, ale właśnie ta cierpliwość, to oczekiwanie na przyjście chwili tej radości. To co czasem może nam się wydawać błahostką dla innych jest krokiem milowym, jak przejście pustyni. Ta cierpliwość, której pewnie nie tylko mi brakuje jest wielką życiową nauką. Nauka radości. W tym, że czasem trzeba trwać, czekać i zwracać uwagę na otaczający świat. Jakubowe „trwajcie cierpliwie” jest dla mnie bardzo na czasie od p...

Herbata, ciepłe skarpetki, rozładowany akumulator i Bóg

Przyszła jesień a z niej zrobiła się już zima. Zaczęły się problemy z rozładowywanym akumulatorem, zamarznięte szyby i wełniane skarpetki, ciepłe swetry, dobre książki, niezliczone ilości kubków herbaty i Bóg. Serio? Co ma Bóg do herbaty, skarpetek, ciepłego swetra i rozładowanego akumulatora. Sama jeszcze do końca nie wiem, ale z każdej strony bombardują mnie tym, że chce wnikać w moją codzienność. Więc dlaczego nie zapraszać Go do tej szarówki i tego zima. Pójdziesz z Bogiem na herbatę, kawę i ciastko? Randka z Bogiem? Chyba to już krok do szaleństwa! Otóż tak mogę powiedzieć: „tak oszalałam”. Na punkcie Jego miłości. To taki gest miłości Boga do mnie i do drugiej osoby. A może to On szaleje na moim punkcie? To właśnie On daje mi ludzi, którzy pozwalają ładować moje akumulatory życia, wiary, codzienności. To właśnie Jego miłość pozwala mi być w tym punkcie, w którym jestem. To właśnie dzięki Jego miłości znam swoją wartość. I jestem Bożym Szaleńcem. Jeśli Bóg szalej...