Przejdź do głównej zawartości

Na nowo z Duchem Świętym. II niedziela adwentu

Przyszła już II niedziela Adwentu. Jak Twoje postanowienia adwentowe Drogi Czytelniku?
Ja przyznaję moje poległy, ale czy nie można codziennie zaczynać od nowa?
Można by rzec walka trwa. Do świąt jeszcze II niedziele- możemy zdziałać wiele.
Na nowo można jeszcze się odrodzić. Z Duchem Świętym, można wiele. 



Dziś w liturgii bardzo uderzyły mnie słowa z I czytania z Księgi Proroka Izajasz:
„Wyrośnie różdżka z pnia Jessego,
wypuści się Odrośl z jego korzenia.
I spocznie na niej Duch Pana,
duch mądrości i rozumu,
duch rady i męstwa,
duch wiedzy i bojaźni Pana.(...)
Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach,
a wierność przepasaniem lędźwi”. Iz 11, 1-2; 5

Wiecie co w tym fragmencie najważniejsze, że to On jest Panem życia. Chciał i powołał nas do życia. Jak właśnie z pnia Jessego wyrasta korzeń. Tak my w codzienności możemy wzrastać. Na nowo, codziennie się nawracać.
Dziś w czasie II niedzieli adwentu patronuje bardzo Jan Chrzciciel to on powiedział, że przyjdzie za nim większy i silniejszy, który nie tylko będzie chrzcił wodą jak On, ale również Duchem Świętym. Potrafisz zauważyć w swojej codzienności tą 3 Osobę Boską? Często zapominaną...
Ale właśnie to Duch daje nam mądrość, radę, wiedzę, męstwo i bojaźń. Tylko z Duchem można powiedzieć, że się nie boję, tylko z Duchem jesteśmy mądrzejsi.
I to właśnie Duch daje nam sprawiedliwości pas na biodra.
Jeśli nie ma pasa, to nic nas nie trzyma w ryzach. Tak łatwo poddajemy.
Może warto dziś znów poczytać słowo z liturgii?
Może właśnie dziś jeszcze bardziej warto prosić o ponowne przyjście Tego, który chrzci Duchem Świętym?
Może właśnie dziś warto poprosić o ducha mądrości i rozumu, rady i męstwa, ducha wiedzy i bojaźni Pana?
Może właśnie w tą II niedzielę Adwentu warto na nowo narodzić się razem z Tym, który dał życie nawet z pnia drzewa Jessego, bo czy potrzebujemy czegoś więcej?
Jeśli niezmiennie zostaje Ci ten obraz przysłaniany to warto prosić o oczyszczenie, ale to dobrze wiesz co Ci potrzebne.

Dużo od Ducha na ten tydzień!
Walczcie, bo warto.


PS a wszystkim Basią, Barbarą w dniu święta ich Patronki niech Was pilnuje w codzienności, oraz górnikom Szczęść Wam Boże!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie i głoście. Jezus żyje!

Idźcie i głoście. Jezus żyje! Alleluja! Życzę Ci trwania w radości Zmartwychwstałego, aby móc ofiarowywać pełne świadectwo w drodze do świętości. Niech Zmartwychwstały obdarza Cię potrzebnymi łaskami, a spotykane na Twojej drodze osoby darzą Cię dobrymi słowami. Błogosławionego czasu świąt i oktawy Wielkanocnej. Z modlitwą, Owca

Ziarno gorczycy

Dziś w drugim czytaniu padły piękne słowa: „Naj droższy: Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w Tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według danej mocy Boga” Tm 1, 6-8 Sam św. Paweł zachęca nas w liście do biskupa Tymoteusza by dawać świadectwo o Bogu, z odwagą. Dostaliśmy ducha mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia, a nie bojaźni. Czegoż się lękać, gdy sam Bóg jest z Tobą? To takie upomnienie na dziś dla nas, aby codziennie, rozpalać na nowo „charyzmat Boży”. Taka zachęta by się nie bać, by iść i głosić. Słowem, czynem. Prosto życiem. Żyjmy Chrystusem. Wierzysz? Nie bądź letni, ale zachowaj odpowiednią temperaturę tej wyznawanej wiary. Jest powiedziane nie można być letnim ani gorącym. Wiecie mam jedno skojarzenie... Jeśli człowiek je...

Droga Krzyżowa – z Chrystusem Cierpiącym Ecce Homo

Miałam wczoraj iść na EDK, ale z różnych przyczyn nie mogłam... Więc udałam się do jednego z zaprzyjaźnionych Zgromadzeń gdzie trafiłam na Drogę Krzyżową. Może to była DK w przeżyta w kaplicy, ale to była moja Ekstremalna. Dało popalić... Dlatego odszukałam rozważania na internecie i dziele się z Wami a ja zrobię sobie powtórkę tego.  Najpiękniejszy z synów ludzkich...Ecce Homo Przed Drogą Krzyżową Chryste, klękamy przed Tobą w obrazie Ecce Homo… i wiemy, że Twoja droga krzyżowa nie skończyła się. Biegnie przez wszystkie dni i noce nieprzerwanie. Przechodzi przez cierpiące ciało człowieka, przez podzielone serca, rozbite rodziny, szeregi bezrobotnych i źle uposażonych, nędzne baraki i zasobne mieszkania, przez szpitale i więzienia, idzie przez pola bitew i miejsca kataklizmów… wszędzie tam, gdzie choćby najmniejsza cząstka cierpienia. Kiedy wyruszam teraz Twoją i moją drogą, pomóż mi zrozumieć, że jestem tu aby uczyć się rozpoznawać Ciebie męczo...