Przejdź do głównej zawartości

Miłość do kwadratu

Miłośc tak bardzo- nie miałam tu pisać, ale napiszę.

Otóż...byłam wczoraj aż 2 razy na spacerze i oba spacery zakończyłam w ogromnych ulewach. Spacery by załatwić sprawy różne.
Najpierw wróciłam przemoczona aż do skarpetek, a drugim razem zaopatrzona w kurtkę, która jednak przemokła, moje buty po raz drugi tonęły i moja twarz za za zarem też...
I tu rozpoczyna się tzw. akcja reakcja czyli do akcji wkracza On!
Na drugi spacer szłam sobie przez cmentarz (dla nie wtajemniczonych cmenatrz znajduje się po drugiej stronie drogi, więc idąc w stronę miasta mogę iść cmentarzem lub normalnie wzdłuż drogi).
Idę sobie cmentarzem bo taki spokój, zaczyna coraz bardziej padać.
Bank przed oczami pojawiają mi się  2 siostry zakonne (z różnych 2 zgromadzeń!) z różańcem, więc myślę a może by tak koronkę śpiewaną przecież mam na telefonie, odpalam bez zastanaowienia...kiedy ją kończyłam to byłam w połowie drogi powrotnej znalazłam się pod Krzyżem głównym cmentarza, nuta w telefonie jednocześnie samoitnie jakoś się przełączyła a tam słowa "jak Ty udźwigniesz życie w swoich rękach? Bóg mówi powierz mi całą siebie, gorliwie szukaj resztą się nie martw".
Ja stoję wiecie jak taki matoł pod tym krzyżem, a On właśnie jakby mówił "resztą się nie martw" tylko poczekaj.
Deszcz...krzyż...i cisza- nie sądziłam, że po mega czasie pustyni, czasie kiedy nic nie czuje (ba czuje jak się oddalam, a nie zbliżam) On wyskakuje mi z taką akcją.
Deszczu, którego potrzeba nie tylko ziemi, ale mi by zmyć to co w sercu moim boli najbardziej. Teraz mogę zacytować dalsze słowa z tej samej piosenki "jestem spokojna, czekam cierpliwie"
Takie akcje tylko z Nim!
Więc bez względu na wszystko trzymaj się Jego Płaszcza, ręki, czego kolwiek.
Chwytaj. On ratuje.
A nutę dorzucam, bo tak chodzi za mną- oprócz tej cytowanej
https://www.youtube.com/watch?v=N56e636zmzo
Tak bardzo Miłość Owca.

PS jutro jadę do Warszawy, pogadać głownie z Nim, pogadać z ludźmi, uczyć się spokoju i chyba jeszcze bardziej cierplwie a może właśnie gorliwiej szukać i resztą sie nie martwić.
O zdrowaśkę w tej intencji Cię proszę.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niedziela Palmowa. VI Niedziela Wielkiego Postu

Dziś Niedziela Palmowa. Dziś wjazd do Jerozolimy. Dziś w II czytaniu i aklamacji powtarzają się słowa: „Dla nas Chrystus stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię”. porównaj z II czytaniem Flp 2, 8-9 Jak to jest ważne dla naszego życia. Życia wiecznego. Chrystus umiera za nas na krzyżu, ponieważ Bóg wywyższył Go. Przyjął ludzkie ciało, stał się sługą i był posłusznym. Uczmy się tego, co najważniejsze dobroci Boga dla drugiego człowieka. Dał nam Bóg swojego Syna, abyśmy Go uwielbiali i wysławiali. Jezus jest Nieskończony – jak śpiewamy w Gorzkich Żalach. W tym tygodniu w tym Wielkim Tygodniu uwielbiaj tajemnicę Krzyża Świętego, a następnie padnij na kolana przy Grobie Pańskim. Ja ograniczam się we włączaniu mediów społecznościowych... Niech to będzie Wielki Tydzień, a na Triduum Paschalne robię off. Chce się skupić na tym, co ważne. I zarazem zachęcam Cię do akcji, czytan...

Idźcie i głoście. Jezus żyje!

Idźcie i głoście. Jezus żyje! Alleluja! Życzę Ci trwania w radości Zmartwychwstałego, aby móc ofiarowywać pełne świadectwo w drodze do świętości. Niech Zmartwychwstały obdarza Cię potrzebnymi łaskami, a spotykane na Twojej drodze osoby darzą Cię dobrymi słowami. Błogosławionego czasu świąt i oktawy Wielkanocnej. Z modlitwą, Owca

Kilka dni temu

Kilka dni temu obchodziliśmy światowy dzień transplantologii. Spowodowało to u mnie wiele przemyśleń, które wywołała fala dyskusji wśród niektórych moich znajomych. Dlatego też uznałam, że jest potrzeba napisania tu kilku słów. Wielu z nas powiedziało mi, że zgadzają się na bycie dawcą, że są dawcami szpiku kostnego, że noszą przy sobie deklaracje bycia dawcami po śmierci. Zdarzyły się wśród Was również osoby, które nie podchodzą do tego tematu, aż z takim entuzjazmem mają oczywiście swoje własne zdanie i powody, dla których nie chcą i nie będą raczej dawcami. Nie mówię tu o osobach, które by chciały, a nie mogą (z powodów zdrowotnych niż własnych etycznych wartości). Jak wiadomo w polskim prawie jest zapisane, jeśli nie ma sprzeciwu zawartego w rejestrze jesteś potencjalnym dawcą. Dobrze dla dobra własnego, jak i swoich najbliższych nosić oświadczenie woli. Po rzeczowych rozmowach i dyskusjach, wśród najbliższych Twoja decyzja dla nich będzie łatwiejsza do przyjęcia. Wszystko ...