Przejdź do głównej zawartości

Narzekasz? Zacznij tańczyć

Taka piękna niedziela!
Takie piękne słowa dziś padają w liturgii dnia.
„Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament; Boże mój, Panie, będę Cię wysławiał na wieki”. Por. Ps 30, 12a-13b






Cytat z dzisiejszego Psalmu, którzy przypomina pewnie dobrze znaną piosenkę TGD
„...moje narzekanie zamienione w taniec...”
  https://www.youtube.com/watch?v=KoQVaOL2x7Q

Czujesz się Uratowanym? Jeszcze nie? To czas najwyższy.
Z Bogiem nie ma nic nie możliwego, z Bogiem nawet żałobny lament zamieniony zostaje w taniec. To On właśnie pomaga przemieniać największy smutek w największą radość.
Chce naszego szczęścia, na serio.
To co wydaje się nam trudne, co co powoduje największą rozpacz serca powinno właśnie jeszcze bardziej powodować w nas by Wysławiać Boga w codzienności.
Lubimy narzekać, ale właśnie to nasze narzekanie On chce przyjmować.
Chce byś zmarudził, by powiedzieć później do Ciebie. Już? To najwyższa pora by zacząć cieszyć się słońcem za oknem, truskawkami prosto z grządki, dobrą kawą, smacznym obiadem, wyczekiwanym spotkaniem.
Marudź, ale uciesz się w tym wszystkim.
Obecnością drugiej osoby. To w niej On sam mieszka.
To w tej osobie On pokazuje Ci swoją dobroć, jeszcze większą, jeszcze mocniej.
Dlaczego tak piszę? Ponieważ właśnie w piątek miałam takie spotkanie.
Marudne bardzo. Marudziliśmy razem...na otaczający świat, ale później właśnie było smaczne ciasto, kawa i te wspomniane truskawki prosto z grządki- po prostu
radości moc!
Wiecie właśnie bez wyczekiwania, z pełną prostotą, bez naciskania „wejdź do kaplicy”.
To narzekanie tamtejsze dopiero dziś pozwolił mi zobaczyć, że zamienia on to w taniec, że to nie był przypadek. To musiało tak wyglądać. Prosto.
Zauważ proste gesty Boga do Ciebie, który dziś sam przychodzi i mówi:
„Młodzieńcze tobie mówię wstań” Łk 7, 14bNie bój się wstawania z kolan, nawet gdy na nie nie możesz upaść, nie bój się zgiąć. To On właśnie podniesie i Ciebie. Z każdego upadku, z każdej sytuacji.
Tylko zauważ Jego dobroć i Miłość.
To jak zmierzanie na szczyt. Jeśli sił nie masz On jeszcze bardziej mówi
wstań po odpoczynku.
I idź dalej z siłą, mocą prosto do celu. Na sam szczyt. Nie warto zawracać w połowie drogi.
Marudź, jeśli potrzebujesz. On marudztwo zamienia w taniec.
Nie zapomnij tylko słuchać tego, gdy mówi Wstań.
Podziel się dziś swoją radością.
Bądź dziś
Uratowanym!
Owca.


PS Dziś Niedziela Wdzięczności, więc za co dziś jesteś wdzięczny?
Ja sama za wszystkie spotkania, które wydarzyły się od piątku, za słońce za oknem, za lody, za radość i uśmiech, za ciasto z truskawkami. Za wiele innych rzeczy. Tym dziele się na już. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Idźcie i głoście. Jezus żyje!

Idźcie i głoście. Jezus żyje! Alleluja! Życzę Ci trwania w radości Zmartwychwstałego, aby móc ofiarowywać pełne świadectwo w drodze do świętości. Niech Zmartwychwstały obdarza Cię potrzebnymi łaskami, a spotykane na Twojej drodze osoby darzą Cię dobrymi słowami. Błogosławionego czasu świąt i oktawy Wielkanocnej. Z modlitwą, Owca

Ziarno gorczycy

Dziś w drugim czytaniu padły piękne słowa: „Naj droższy: Przypominam ci, abyś rozpalił na nowo charyzmat Boży, który jest w Tobie przez włożenie moich rąk. Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. Nie wstydź się zatem świadectwa Pana naszego ani mnie, Jego więźnia, lecz weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według danej mocy Boga” Tm 1, 6-8 Sam św. Paweł zachęca nas w liście do biskupa Tymoteusza by dawać świadectwo o Bogu, z odwagą. Dostaliśmy ducha mocy i miłości oraz trzeźwego myślenia, a nie bojaźni. Czegoż się lękać, gdy sam Bóg jest z Tobą? To takie upomnienie na dziś dla nas, aby codziennie, rozpalać na nowo „charyzmat Boży”. Taka zachęta by się nie bać, by iść i głosić. Słowem, czynem. Prosto życiem. Żyjmy Chrystusem. Wierzysz? Nie bądź letni, ale zachowaj odpowiednią temperaturę tej wyznawanej wiary. Jest powiedziane nie można być letnim ani gorącym. Wiecie mam jedno skojarzenie... Jeśli człowiek je...

Droga Krzyżowa – z Chrystusem Cierpiącym Ecce Homo

Miałam wczoraj iść na EDK, ale z różnych przyczyn nie mogłam... Więc udałam się do jednego z zaprzyjaźnionych Zgromadzeń gdzie trafiłam na Drogę Krzyżową. Może to była DK w przeżyta w kaplicy, ale to była moja Ekstremalna. Dało popalić... Dlatego odszukałam rozważania na internecie i dziele się z Wami a ja zrobię sobie powtórkę tego.  Najpiękniejszy z synów ludzkich...Ecce Homo Przed Drogą Krzyżową Chryste, klękamy przed Tobą w obrazie Ecce Homo… i wiemy, że Twoja droga krzyżowa nie skończyła się. Biegnie przez wszystkie dni i noce nieprzerwanie. Przechodzi przez cierpiące ciało człowieka, przez podzielone serca, rozbite rodziny, szeregi bezrobotnych i źle uposażonych, nędzne baraki i zasobne mieszkania, przez szpitale i więzienia, idzie przez pola bitew i miejsca kataklizmów… wszędzie tam, gdzie choćby najmniejsza cząstka cierpienia. Kiedy wyruszam teraz Twoją i moją drogą, pomóż mi zrozumieć, że jestem tu aby uczyć się rozpoznawać Ciebie męczo...